ďťż

wymiana klockow jak skok przez płotki

wymiana klockow jak skok przez płotki





matjas - 01-09-2008 12:19
wymiana klockow jak skok przez płotki
  :mad:
esz...
kochani wiec pisze co nieco ku przestrodze... jakby ktos sobie planowal wymienic klocki z tyłu tak w 30min-1h...
no wiec zanabylem wszystko co trzeba oprocz bro /byc moze stad te problemy :) / no i odkrecilem zacisk i przyszlo do demontazu preta/sztyftu/bolca prowadnika (niepotrzebne skreslic) klockow hamulcowych. najpierw zabil mnie ten malutki plasciutki srubełek. wykrecic toto to juz bylo cos. prosba a pozniej i grozba jakos poszlo. potem okazalo sie ze ow sztyft/prowadnik czy jak go tam zakonczony jest imbusem... za skarby nie dal sie ruszyc. jeden imbus poległ złamany a kiedy polawszy to wszystko obficie WD40 zabralem sie do tematu porzadnieszym narzedziem, czyt. gimbus + grzechotka niestety ow gimbus sie przekrecil w gniezdzie i tzw ..uj. po temacie.
teraz w perspektywie zdjecie zacisku i jego kompletny demontaz, podgrzewanie pierdzielenie, stukanie itede. pewnie trza bedzie jakis specklucz dorobic... czesci zamowilem juz u hądy sztyft 35zeta uszczelka przedniego bolca plywajacego 20zeta.
no i tak to godzinka sie stala kilkoma godzinkami ktore na dodatek nie wiem skad mam urwac.
to tak ku przestrodze no i opisowo. zaraza te zaciski mowie wam koledzy...

pozdrawiam
serdecznie
matjas





wieczny - 01-09-2008 12:33
Bo to trzeba sposobem.
Wieczorkiem strzykaweczką podać na zaślepkę kilka kropel płynu hamulcowego i pójdzie jak po maśle POD WARUNKIEM, że się ma odpowiednio szeroki wkrętak, a nie wąski pizdryczek który się natychmiast owinie ;). Jak imbus zaprotestuje to można trochę młotkiem gwint pobudzić i odkręcać UPRZEDNIO UPEWNIAJĄC SIĘ, że klucz wszedł do końca w łeb owego "prowadnika". Jak dalej będzie protestował to nim klucz pęknie - również dać płynu hamulcowego. Lepiej penetruje dziad niż WD40, a do tego nie psuje uszczelek w zacisku tak jak WD40.

A przy składaniu użyć jakiejś miedzi na gwinty coby na przyszłość poszło o wiele łatwiej z odkręcaniem :). No i dokręcać z wyczuciem :)



klanol - 01-09-2008 13:34
dobre narzędzia to podstawa i kropla nafty na noc, też penetruje :)



wieczny - 01-09-2008 13:46
Ano :oldman:





firefighter80 - 01-09-2008 15:14
się zgadza:)
do tej dziadowskiej zaślepki koniecznie dobry śrubokręt, najlepiej taki na grzechotce, taki do którego można użyć dużej siły docisku. Jeśli nie można odkręcić, dobrze jest wymontować cały zacisk, i spróbować ponownie po wkręceniu go w imadło.
A przy montażu: loctite na gwint szpilki, pasta miedziowa na w/w dziadowską zaślepkę, o ile szpilkę dokręcamy mocno, aczkolwiek z wyczuciem, to zaślepkę tylko tylko, i przy następnym demontażu nie ma problemu:)
Każdy chyba to przerabiał;/
Dobre narzędzia przeważnie załatwiaja sprawę:)



matjas - 01-09-2008 15:54
no fakt ze penetrowac to trza bylo zanim sie tam zabralem z sila lamionco klucze. zdecydowanie tą nową szpilke to nasmaruje na zas.
przy okazji: jaki polecacie smar do tych plywajacych bolcow w zacisku? molibdenowy temp odporny moze byc? do tloczkow uzywam jakiegos smarowidla silikonowego dedykowanego temuż wlasnie.
pozdrawiam
matjas



wieczny - 01-09-2008 15:56
Smarowidło sylikonowe mi się zsiadło z czasem. Smaru nie ładuję tam z założenia. Ostatnio dałem na płyn hamulcowy i jest OK. No i ta świadomość, ze chemia się z chemią nie gryzie bo wszędzie ten sam płyn hamulcowy... bezcenna ;).



7Greg - 01-09-2008 16:13
Polecam wymianę śrubokrętowej zaślepki na imbusową, tudzież po warszawsku, na ampulową ;)



daniel_87 - 01-09-2008 17:08
wieczny wszystko rozlużniasz i zmarujesz płynem hamulcowym ? nie piecze czasem ? :p



Andrzej_Gdynia - 01-09-2008 20:08
Stosuję smar z miedzią. jest dobry na wszystko. Tubka 8 zł wystrczy na 3 lata do samrowania wszystkich połączeń. I tych śrób do plastików przedniego koła co osłaniają tarczę (też jak nie masz zajeb....go gwiazdkowego .sróbokręta to nie poradzisz). Kazmir dał mi taką na imbusa śróbkę ale jeszcze nie zastosowałem. Kazmir wie dlaczego...



EGON - 01-09-2008 23:50
dobre klucze trzeba mieć... to załatwia sprawę, nawet smarować nie trzeba... to nie wołga :hello:



wieczny - 02-09-2008 00:03
Etam, gadasz. Miedziana miedzianą, ale słyszałem że kurwi śluz działa cuda :D.



EGON - 02-09-2008 00:32
młody jesteś i głupot się nasłuchałeś :D



KML - 02-09-2008 20:39
Przerabiałem zerwanie tej śruby imbusowej, skończyło się na odkręceniu zacisku, rozsunięciu starych klocków i cienkimi cążkami ściskanymi w imadle od środka ;)



Kazmir - 02-09-2008 23:08
1 Załącznik(ów) Cytat:
Kazmir dał mi taką na imbusa śróbkę ale jeszcze nie zastosowałem. Kazmir wie dlaczego... No nie przesadzaj klątwy na te korki nie nałożyłem :), a swoją drogą dalej czekam........:mur:

Moim zdaniem te pod śrubokręt to pomyłka



podos - 03-09-2008 10:53
a z czego sie robi te korki?



Robert Movistar - 03-09-2008 11:03
Cytat:
a z czego sie robi te korki? Należało by Podos zapytać na ch.....j te korki??



podos - 03-09-2008 11:10
Cytat:
Należało by Podos zapytać na ch.....j te korki?? To sie zapytaj Marcina z Zakopanogo co sadzi o NaglymBrakuHamulcazPowoduSamoWykreceniaSzpiliki90k m/hPoSzutrzeZPasazeremDalekoOdDomu.



Robert Movistar - 03-09-2008 11:22
Cytat:
To sie zapytaj Marcina z Zakopanogo co sadzi o NaglymBrakuHamulcazPowoduSamoWykreceniaSzpiliki90k m/hPoSzutrzeZPasazeremDalekoOdDomu. Mam inne zdanie na ten temat po próbie wymiany klocków 7 000 km od domu i powrocie do niego z lipnym hamulcem na jednej tarczy który miała AT.
Co by Marcin opowiadał jak by miał hamulce?:haha2:
Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda!!



AdaM72 - 03-09-2008 11:23
Cytat:
przy okazji: jaki polecacie smar do tych plywajacych bolcow w zacisku? molibdenowy temp odporny moze byc? Nie może, bo na półce masz pastę srebrną i pastę MP3 - do wyboru. Zamiast forum straszyć kolegi byś zapytał ;). Ale jak mi wychlapiesz to copa f tupę. A poza tym dysponuję ogromną ilością pasty miedzianej własnej produkcji. Będzie okazja sprawdzić czy działa (ściślej to jest zawiesina stopu Cu/Pb 90/10 w oleju jaki sobie wybierzesz w wersji testowej jest silikonowy H)



matjas - 03-09-2008 21:40
o wielki Jadamie :)
wyglada na to ze najwiekszym problemem bedzie wykrecenie tej szpilki... potem to juz pasta miedzianna po calosci i... dzida :)
do niedzieli zatem
pozdrawiam
matjas



wieczny - 03-09-2008 22:28
Sposób jest jeszcze jeden. Zacisk w imadło, porządny, twardy bit torxowy i wbicie go w owinięte gniazdo pod imbus. Potem, oczywiście wkręcenie nowego z pastą miedzianą na gwincie.



Kazmir - 03-09-2008 23:24
1 Załącznik(ów) Cytat:
a z czego sie robi te korki? Prosta sprawa...



AdaM72 - 04-09-2008 08:35
Cytat:
Sposób jest jeszcze jeden. Zacisk w imadło, porządny, twardy bit torxowy i wbicie go w owinięte gniazdo pod imbus. Potem, oczywiście wkręcenie nowego z pastą miedzianą na gwincie. A nie lepiej wykrętakiem?



AdaM72 - 04-09-2008 09:47
aha - no więc co do wykrętaka zostałem poinformowany i przyjąłem do wiadomości, że podobno nie lepiej.



podos - 04-09-2008 09:51
Cytat:
Prosta sprawa... Tak myslalem. dzieki.



matjas - 22-09-2008 10:47
APDEJT
po zlamanych dwoch wykretakach, niezliczonej ilosc wszelkiej masci k u r w u f, polewaniu nafta, wudu40, cola i czym tam jeszcze, podgrzewaniu, ochladzaniu, proszeniu, modleniu sie, grozba kurna i prosba... PO NIEUJEZDZANIU AFRI przez miesiac konczacy sezon i niepojechaniu na kilka zaplanowanych wycieczek...
kupilem wiertlo 5mm TiN przewiercilem to wszystko na wylot lacznie z tym ulamanym wykretakiem a nastepnie uszczuplilem swoj portfel o kolejne 100PLN na akcesoria scierne do szlifierki dremel /ceramiczne i diamentowe rowniez/ i powoli jak dentysta i ginekolog w jednym na czuja i podpatruja jednym okiem wglab tej ppwiekszajacej sie dziurki wydlubalem to ku....stwo. oczywiscie te scierne cuda sie zdezintegrowaly...
ech...
to byla walka jak nie wiem co
resztki wydlubalem gwintownikiem 9mm. sadzac po tym jak byla ta sruba zjendoczona z zaciskiem nie byloby mozliwosci jej odkrecenia. zadnej...
to pozdrawiam
zmeczony
matjas



pałeł - 23-12-2008 15:00
matjas pociesze cie przerabiam to samo już się wpieniam sporo czasu grzanie przyspawanie nakrętki pozostaje mozolne wywiercanie tego dziadostwa wiec uwazam ze ten patent jest katastrofalnym pomysłem



chinol - 23-12-2008 20:05
a w mojej yamaszce co się jaj akurat pozbyłem było tak

ten sworzeń co jest wkręcany imbusem na którym wiszą klocki w honidzie nie miał gwintu tylko po drugiej stronie była mała szybko ściągalną i zakładaną zawleczka

link do fiszek http://picasaweb.google.pl/lh/photo/...eat=directlink

http://picasaweb.google.pl/lh/photo/...eat=directlink

tez kiedyś miałem problem w afri z wymiana przodu i powiem wam ze ten patent w afri jest do przeróbki

jak wymieniałam w TTR-ce klocki to aż się śmiałem jak to fajnie i prosto pomyślane

Myślę ze przeróbka jest warta świeczki TTR-ka jeździła po większych bagnach niż afryka i nic się nie stało a zawleczki są pewne i ściąga się je kombinerkami w 5 sec a wymiana klocków trwa 5 min ;)



pałeł - 23-12-2008 23:52
chinol masz racje ale powinny być dwie zawleczki coby zwiększyć szanse na nie wypadniecie tego pierustwa
tak na marginesie t nie wiem czy ja nie będę musiał zrobić czegoś podobnego
a właściwie to chyba zrobię coby sobie życie ułatwić a nie utrudnić



7Greg - 24-12-2008 08:49
Może założyć zaciski od BMW? :)



chinol - 24-12-2008 09:33
Cytat:
chinol masz racje ale powinny być dwie zawleczki coby zwiększyć szanse na nie wypadniecie tego pierustwa
tak na marginesie t nie wiem czy ja nie będę musiał zrobić czegoś podobnego
a właściwie to chyba zrobię coby sobie życie ułatwić a nie utrudnić
dwie były z przodu widać na dolnej fiszce :oldman:

ale wiem o czym myślisz trzeba zostawić zgrubienie na końcu i dodatkowo dwie zawleczki ;) jedna na końcu druga zaraz przed klockiem hamulcowym

ta na końcu ze by sworzeń nie wypadł
a ta druga ze by nie wypadł na pewno ;)



pałeł - 24-12-2008 10:05
chinol właśnie tak



podos - 24-12-2008 11:35
a z jakiego materiału moze byc ten sworzeń? bele co czy jakiś hard?

Dobrze kombinujecie chłopaki:)



pałeł - 24-12-2008 11:39
hard to będzie kruche wiec raczej miękkie



chinol - 24-12-2008 11:57
możne zwykła kwasówka co by nie rdzewiała ;) tylko nie wiem czy krucha czy miękka jest ;)



bigos - 25-12-2008 16:34
Ramires ma takie alternatywne bolce http://pro-adventure.pl/154-zaciski-hamulcowe

A co do kruchości, to najlepiej chyba, żeby z wierzchu było twarde, a w środku miętkie. Wtedy jest nawet elastyczne. Z dawnych, tokarskich doświadczeń pamiętam, że taki efekt daje hartowanie w oleju (zamiast wody). Kwasówka jest raczej miękka i kłopotliwie się obrabia (klei się przy skrawaniu, wierceniu). Robiąc elementy mające być nierdzewne częściej wybierało się mosiądz, albo brąz.



Kazmir - 25-12-2008 17:54
Cytat:
Ramires ma takie alternatywne bolce http://pro-adventure.pl/154-zaciski-hamulcowe

A co do kruchości, to najlepiej chyba, żeby z wierzchu było twarde, a w środku miętkie. Wtedy jest nawet elastyczne. Z dawnych, tokarskich doświadczeń pamiętam, że taki efekt daje hartowanie w oleju (zamiast wody). Kwasówka jest raczej miękka i kłopotliwie się obrabia (klei się przy skrawaniu, wierceniu). Robiąc elementy mające być nierdzewne częściej wybierało się mosiądz, albo brąz.

Obróbka jest kłopotliwa ale jak się ma wiertła kobaltowe i inne narzędzia dedykowane do obróbki tego materiału to można coś zrobić



pałeł - 26-12-2008 15:13
bigos mam te śrubeczki od szanownego kolegi ramiresa
:) ale jak sobie pomyśle ze następnym razem mam sie tak wkurwiać jak teraz to odpuszczam

a sobie zmodyfikuje prawdopodobnie tak jak myślę będzie lepiej i praktyczniej pzry kazdej wymianie
tych sworzni sie nie hartuje bo poco
nierdzewka ma jescze jedna wade jesli chodzi o sróby gwinty sie zaciagaja i nie raz nie idzie ich odkrecić



bigos - 26-12-2008 19:50
1 Załącznik(ów) Cytat:
bigos mam te śrubeczki od szanownego kolegi ramiresa
:) ale jak sobie pomyśle ze następnym razem mam sie tak wkurwiać jak teraz to odpuszczam
Pałeł, a masz te: trzpień z imbusem + zaślepka na śrubokręt (jak orginalnie), czy z sześciokątnym łbem bez zaślepki?

Pytam, bo niedawno też się mordowałem z odkręceniem zaślepki, mimo że ją wcześniej przygotowałem środkiem penetrującym, "pobudziłem" młotkiem, użyłem szerokiego śrubokręta. Ostatecznie nawet przecinak nie pomógł (efekt masakry widać na fotce). Bynajmniej nie podskakiwałem przy tym z radości.



Kazmir - 26-12-2008 20:56
1 Załącznik(ów) Miałem przy sobie trochę tych korków- zaślepek na zakończeniu sezonu, ale jakoś nikogo ten temat nie interesował?



szwedzkikucharz - 26-12-2008 21:41
Cytat:
Miałem przy sobie trochę tych korków- zaślepek na zakończeniu sezonu, ale jakoś nikogo ten temat nie interesował? Tyle się wtedy działo ..........:dizzy:



Kazmir - 26-12-2008 23:06
Taka mała giełda na naszych zlotach hmm .... może by się przydała ? Każdy mógłby zabrać do "kieszeni" jakieś klamoty co ma na zbyciu



chinol - 27-12-2008 10:47
Cytat:
Taka mała giełda na naszych zlotach hmm .... może by się przydała ? Każdy mógłby zabrać do "kieszeni" jakieś klamoty co ma na zbyciu he he dobry pomysł ;)



chinol - 27-12-2008 10:47
Cytat:
Taka mała giełda na naszych zlotach hmm .... może by się przydała ? Każdy mógłby zabrać do "kieszeni" jakieś klamoty co ma na zbyciu he he dobry pomysł ;)
ja nic nie mam na zbyciu to się ustawię z kiełbaskami ;) i piwem ;)



podos - 27-12-2008 21:09
Cytat:
Miałem przy sobie trochę tych korków- zaślepek na zakończeniu sezonu, ale jakoś nikogo ten temat nie interesował? Ino jak Ty wygladasz?



kudlacz - 27-12-2008 23:21
Przecie te "łepki" można samemu wyrzeźbić ze śruby imbusowej gwintując jej łepek :) odcinając ogonek. Wiem że już ktoś to praktykował.



wieczny - 27-12-2008 23:54
No praktykował. Kazmir. I w ŚM o tym pisał :D.



Lewar - 09-01-2009 19:42
Musiałem się ostatnio pochylić nad problemem owych nieszczęsnych zaślepek, które mimo polania ich wszelkimi dostępnymi płynami za cholerę nie dały się polubownie odkręcić i patrzta oto co wymyśliła dziwna magisterska łepetyna.

1. Odcinamy i wyrzucamy w pizdu gwintowaną część śruby M10 lub M12 pozostawiając ok 1cm licząc od łba.
Następnie kikut ten nacinamy wzdłuż tak aby osadzić w nim kawałek TWARDEGO metalu, który będzie udawał część roboczą śrubokręta.
2. Od zaprzyjaźnionego stolarza pożyczamy ścisk stolarski, któren powinien aczkolwiek nie musi mieć taki przegub kulowy umożliwiający kręcenie całością.
Ze stolarzem nie spożywamy alkoholu albowiem może on mieć skłonność do ucinania sobie kończyn na pile po degustacji i będziemy mieć nieczyste sumienie.
Całość mocujemy jak na zdjęciu i posługując się odpowiednim kluczem odkręcamy zaślepki bez żadnego problemu.

Załącznik 3526

3. Na koniec z wielkiej radości pokrywamy wszystko proszkiem z uprzednio przygotowanej gaśnicy, bo to jest bardzo śmieszne :haha2:



podos - 09-01-2009 20:24
Cytat:
Musiałem się ostatnio pochylić nad problemem owych nieszczęsnych zaślepek,...

3. Na koniec z wielkiej radości pokrywamy wszystko proszkiem z uprzednio przygotowanej gaśnicy, bo to jest bardzo śmieszne :haha2:
:haha2::haha2::haha2:Rozbawiles mnie do łez, choć niewiele zakumałem z Twojego magisterskiego opisu :haha2::haha2::haha2:



podos - 09-01-2009 20:27
przeczytałem drugi raz i pojąłem, ale końcówka i tak wywołała łzy wzruszenia...



7Greg - 09-01-2009 21:32
Poproszę o zdjęcie tego co pozostało po reszcie wyrzuconej w pizdu wraz z zamocowanym udawaczem śrubokręta ;)



Lewar - 10-01-2009 13:32
Ło matko ale te Inżyniery Mamonie tero niekumate z tych uczelni wypuszczajom.
Wystarczy, że projekt nieco bardziej finezyjny niż proste napierdalanie młotkiem w zaślepkie a już się gubiom.
Załącznik 3540

Tu mata jeszcze jedno zdjęcie po całości.
Przygotowałem kilka zdjęć ( łącznie ze zdjęciem gaśnicy ) ale nie mogę ich zamieścić nie wiedzieć czemu.
Muszę wcześniej wykasować wszystkie zamieszczone wcześniej załączniki aby pozwoliło mi łaskawie przyjąć 1 ( słownie jedno ) małe zdjęcie bo w innym przypadku pojawia mi się komunikat o przekroczeniu limitu.
I chyba nie ja jeden mam takie problemy.
Zróbta coś.



Lewar - 10-01-2009 13:39
1 Załącznik(ów) No zgadza się. Jedno zdjęcie zajmuje mi 542 KB na moim koncie co zabiera mi więcej niż połowe owego i nie mogę następnego zdjęcia zamieścić.
Zróbta coś.
Tu jest zdjęcie tego nibyśrubokręta do odkręcania wrednych zaślepek.
Załącznik 3541

No, a tamte mi sie skasowało



7Greg - 10-01-2009 17:12
Cytat:
No zgadza się. Jedno zdjęcie zajmuje mi 542 KB na moim koncie co zabiera mi więcej niż połowe owego i nie mogę następnego zdjęcia zamieścić.
Zróbta coś.
Ło matko, takie indżyniery i zdjęcia zmniejszyć nie potrafią :p:hehehe:



chinol - 10-01-2009 18:30
można przecież pożyczyć ścisk i ścisnąć trochę te fotki ;)

paten godny skopiowania ile takich ścisków pożyczonych trzeba zabrać na wyjazd jeśli wiemy ze zachodzi potrzeba wymiany klocków w najbliższym czasie?

proszę o podanie składu chemicznego elementu roboczego??

http://africatwin.com.pl/attachment....1&d=1231590910

mam nadzieje ze nie będę tego potrzebował w najbliższym czasie



Lewar - 10-01-2009 20:02
Uprasza sie o czytanie ze zrozumieniem.
JEDNO zdjęcie zabiera mi CAŁe konto forumowe.
A odnośnie pomysłu, to przed dłuższym wyjazdem po prostu wymieniam klocki jeśli tego wymagają a na wyprawie staram się oszczędzać hamulce bo prawdziwi twardziele nie hamują.
Składu chemicznego nie znam ale użyłem starej dobrej bo przedwojennej szpachelki z cnotliwej stali.
Ps. Chinol - uzyłeś nawet jednego znaku przestankowego. Gratuluję



JareG - 10-01-2009 20:10
Cytat:
(..) Ps. Chinol - uzyłeś nawet jednego znaku przestankowego. Gratuluję A gdzie tam, nie użył.. :D

W temacie znakow przystankowych to moglbym cos powiedziec.. czyli jak mnie kiedys baba od polskiego nauczyla ich uzywac (w znaczeniu 'korzystac', bo zasady stosowania to i owszem, znalem.. :D)



Lewar - 11-01-2009 00:03
Cytat:
A gdzie tam, nie użył.. :D

W temacie znakow przystankowych to moglbym cos powiedziec.. czyli jak mnie kiedys baba od polskiego nauczyla ich uzywac (w znaczeniu 'korzystac', bo zasady stosowania to i owszem, znalem.. :D)
Przestankowych, przestankowych, przestankowych, przestankowych....
Ale to temat dla 7grega.



7Greg - 11-01-2009 01:31
Ale to Nasze forum mądre jest ;) Takie dostojne :)



JareG - 11-01-2009 08:19
Cytat:
Przestankowych, przestankowych, przestankowych, przestankowych.... Fuck! Zapomnialem te przystanki w ' ' wstawic :D
BTW: Ale nie uzyl nawet jednego, czy to przestankowego, czy 'przystankowego' :haha2:

Cytat:
Ale to temat dla 7grega. :Thumbs_Up:



chinol - 11-01-2009 11:27
proszę się nie śmiać z mojego polskiegohttp://photos03.allegro.pl/photos/40...11/486471166_1
jest słaby pisany i w mowie jest słaby http://upload.wikimedia.org/wikipedi...k_D-15.svg.png

ok ?

leń jestem to mi sie nie chce http://tbn1.google.com/images?q=tbn:...ty/1990/t1.gif,

na studiach zem nie był, a po przystankach się włóczyłem. Kiedyś używałem znaków przyustankowych ale mnie przymkli, za dewastację mienia państwowegohttp://tbn1.google.com/images?q=tbn:...ty/1990/t1.gif

pozdro



JareG - 11-01-2009 12:00
Cytat:
proszę się nie śmiać z mojego polskiego
jest słaby pisany i w mowie jest słaby
ok ?
leń jestem to mi sie nie chce
Uzywasz FF..? To wlacz pomagiera, az tak leniwy to chyba nie jestes zeby tego nie moc zrobic.. :D

A teraz mala przypowiesc o tym, jak to mozna czlowieka uczulic na koniecznosc stosowania 'przystankow'.
Napisalem kiedys fajne wypracowanie, na ocene bylo. I zadowolony z siebie czekalem na fajna ocene.. a tu baba mnie wzywa do tablicy, daje te moje wypociny i kaze czytac. No to czytam. A ona mowi, ze zle czytam, i zebym sprobowal ponownie.. kuzwa, o co chodzi.. tak se myslalem. I zaczalem od poczatku.. a babol po chwili, ze znowu zle. I mowi, zebym przeczytal to tak, jak napisalem. DOKLADNIE tak samo. Okazalo sie, ze napisalem kilka stron tekstu, uzylem sporo dlugich, zlozonych zdan, i tylko czasami kropek. Zero przecinkow, zero srednikow, i zero tym podobnych. Zeby to przeczytac zgodnie z tekstem, musialbym miec pluca slonia :D
Od tamtej pory wolalem zawczasu przylozyc sie do 'przystankow', bo raz ze nie lubilem stac jak cymbal przed tablica, dwa ze zasychalo mi w gebie od tego czytania, a trzy ze nie lubilem (i nadal nie lubie) odwalac roboty za Syzyfa :haha2:



Robertbed - 20-03-2009 14:15
Podszedlem do wymiany klockow dzisiaj i niestety nawet zaslepka nie drgnela, porazka



7Greg - 20-03-2009 16:43
Cytat:
Podszedlem do wymiany klockow dzisiaj i niestety nawet zaslepka nie drgnela, porazka
Kup 4 piwa i jedną pepsi;)
Wypij jedno piwo.
Przyłóż wkrętak do śrubki i walnij konkretnie młotkiem kilka razy.
Wypij drugie piwo.
Polej śrubę pepsi, ew WD40
Wypij trzecie piwo.
Przyłóż wkrętak do śrubki i walnij konkretnie młotkiem kilka razy.
Wypij 4 piwo.
Odkręć śrubę
Wypij resztkę pepsi ;)



Mecia - 20-03-2009 16:56
jak nie drgnęła to wypij ćwiare



Misza - 20-03-2009 17:36
jak dalej nie drgnęła to wypij kolejną ćwiartynkę i polej płynem hamulcowym, jeśli dalej nie drga to polej kolejną ćwiara i wypij płyn ham



kajetan - 20-03-2009 17:48
Cytat:
jak dalej nie drgnęła to wypij kolejną ćwiartynkę i polej płynem hamulcowym, jeśli dalej nie drga to polej kolejną ćwiara i wypij płyn ham Dawno sie tak nie uśmiałem. Dobre :lol19::lol19::lol19:



Lewar - 20-03-2009 21:04
3 Załącznik(ów) Jaja se robita a chłopak na pewno już szparkę skaleczył (w zaślepce oczywiście )
Ponieważ poprzednie zdjęcia w tym temacie mi nie weszły to spróbuję powtórzyć fotki przyrządu z którego jestem dumny jak pies z bocznej kieszeni

Załącznik 4536

Załącznik 4537

Załącznik 4538

To naprawdę jest skuteczne



rambo - 20-03-2009 21:53
Lewar :Thumbs_Up:



wieczny - 20-03-2009 22:00
Dopiero teraz zrozumiałem zasadę działania Twojego sposobu ze ściskiem stolarskim :D.



Zając - 21-03-2009 08:17
Lewar dobrze pisze , to dobry patent i prosty do zrobienia



Babel - 21-03-2009 10:10
Lewar - rewelacja :Thumbs_Up:



Robertbed - 21-03-2009 10:32
rowek/szparka na zaslepce jest w deko zdewastowanym stanie,ale to poprzedni wlasciciel dokonal, mysle ze bede musial to rozwiercac i tyle.

Dzieki za nieocenione porady, na piwo i to duze poszedlem po godzinie walki z owymi zaslepkami :mur:



simi81 - 30-03-2009 18:57
Miałem przyjemność wymieniać klocki hamulcowe w zaciskach tego typu i nigdy nie miałem problemów z odkręceniem tych zaślepek. Używam do tego śrubokręta udarowego( mam dwa, jeden za 215zł, drugi za 15zł -brak różnicy, poza ceną oczywiście) i nie ma z tym najmniejszego problemy, a zaślepki są jak nowe.



majo - 30-03-2009 21:24
to wy chłopaki lepiej do Kazika napiszcie, on ma rewelacyjne zaślepki na imbusa:)



Babel - 31-03-2009 08:43
Cytat:
to wy chłopaki lepiej do Kazika napiszcie, on ma rewelacyjne zaślepki na imbusa:) Potwierdzam - mam już u siebie dzieki Kazmirowi :Thumbs_Up::Thumbs_Up:



felkowski - 31-03-2009 09:23
Problem się bieże z dokręcania na siłę. Śruba w aluminium plus temperatura to zakała. Nie należy tej zaślepki (bolca też) za mocno dokręcać. Srubokrętem do lekkiego oporu wystarczy. Nie odkręci się. Gwint jest drobnozwojny. A jak się wkręci używając odrobiny pasty miedzianej ( na gwinty również) to bedzie gitarra forewer. Choć dobry śrubokręt to podstawa.



Vooytas - 07-04-2009 07:22
Mnie sie udało zapieczony bolec wykręcić nabitym na siłe kluczykiem SP LINE
(coś jak torx, tylko ma dużo więcej ramionek)
Takie śruby mam w oplu kadecie z lat 70-tych którego remontuje.

Widziałem już te kluczyki-nasadki na grzechotke w jakimś markecie po 6 szt za jakieś 35złociszy.



Robertbed - 07-04-2009 19:31
Cytat:
Miałem przyjemność wymieniać klocki hamulcowe w zaciskach tego typu i nigdy nie miałem problemów z odkręceniem tych zaślepek. Używam do tego śrubokręta udarowego( mam dwa, jeden za 215zł, drugi za 15zł -brak różnicy, poza ceną oczywiście) i nie ma z tym najmniejszego problemy, a zaślepki są jak nowe. Podtwierdzam, srubokret udarowy , mlotek 5 kg :D i absolutnie zadnego problemu nie bylo, wszystkie klocki wymienione, a wydawalo mi sie to niemozliwe :)

:oldman:: Pierdyknac prosze z wyczuciem co by zacisku i tarczy nie wprowadzic w ksztalt niepowolany!



wieczny - 07-04-2009 20:35
Nie macie serca tak młotkiem napierdalać po zacisku :).



ramires - 07-04-2009 20:58
http://pro-adventure.pl/img/p/651-325-large.jpg
dalej wg mnie praktyczna jest zamiana na to ...

Bo to ...
http://pro-adventure.pl/img/p/649-323-large.jpg

Nawet nowe długo nie pociągnie.

Swoją drogą, Kazmir fajne rzeczy dorabia to fakt, sam mam te zaślepki od niego, ale mam wsadzone te moje srubki, wiec moge oddac komus te Kazmir-powered elementy zacisku :)



konrad1f - 07-04-2009 21:27
wg mnie to po prostu motocyklem trzeba jeździć coby często klocki wymieniać i tyle



pałeł - 02-04-2010 08:23
zacisk by rejli.pl - modyfikacja
  w myśl zasady jeden obraz 1000 słów - dwa obrazy :)
oto moja modyfikacja zacisku, teraz wymiana klocków odbywać się będzie przy użyciu śrubokręta tylko !!

nie pytajcie o koszty bo nie pamietam , stare sztyfty poległy dopiero pod frezarka :) nowe zostały wykonane na tokarce, zawleczki kupione do innych zacisków jakich nie pamietam ??

http://lh6.ggpht.com/_KHaU-nH0JWQ/S7...03%5B02%5D.JPG

http://lh4.ggpht.com/_KHaU-nH0JWQ/S7...0310_14.03.JPG



daniel_87 - 09-04-2010 20:23
to są zawleczki od brembo stosowane np w daeville czy jakos tak :P



Franz - 12-04-2010 10:21
1 Załącznik(ów) Ja też zrobiłem :)
Na zawleszkę ,ale ciut inaczej
Afra 1996 HRC
http://www.africatwin.com.pl/showthread.php?t=2890



pałeł - 12-04-2010 10:49
franz czy w przypadku wypadnięcia zawleczki sztyft (prowadnica ) wypadnie ??
u mnie muszą wypaść obie zawleczki a sztyft może wylecieć tylko w jedna stronę
(mam pewne obawy przed objawem patyk w koło :)



Franz - 12-04-2010 11:10
Ta zawleczka nie wypadnie. Musiałoby ją ściąć ,a nie działają na nią żadne siły.
Patyk w koło ? Raczej porządne kombinerki by wyciągnąć



pałeł - 12-04-2010 22:16
tzn ja postąpiłem zgodnie ze sztuka inżynieryjna tzn zabezpieczenia należy dublować w taki sposób aby awaria jednego nadal zapewniała poprawna prace całego elementu,
za czynniki które mogą spowodować awarie uznaje środowisko korozyjne oraz wibracje i temperaturę,
mam nadzieje ze droga na wypadniecie sztyftu jest tylko możliwa w strunę na zewnątrz zacisku (nie jest możliwe wpadniecie sztyftu w szprychy)



Franz - 13-04-2010 08:40
Dawniejsza sztuka inżynieryjna stosowała prostsze i również niezawodne rozwiązania :D -jak zwykła zawleczka , która " nie wylata ":haha2:
Zabezpieczano nią osie nakrętek kół, końcówki drążków, a nawet stopki korbowodów silnika.
Fakt - był to czas Syreny , Warszawy i Stara
ale się nic nie odkręcało



daniel_87 - 13-04-2010 08:46
nie ma co sie przescigac w pomyslach, dziala i tyle :)
Widzialem juz rozne patenty nawet bolec blokujący wstawiony na klej widzialem tez jak byl dospawany "dosmarkany" do tego kapturka zamykajcego cale ustrojstwo. osobiscie mam pare bolców dotoczonych ze śróby o podwyższonej twardosci i wygotowane w smarze co by nie rdzewialy.



Dr A.Twin - 13-08-2010 07:20
Jak tłoczek cofnąć w tylnym zacisku ?
  No to się za wymianę klocków wziąłem
Wszystko dobrze. nawet śrubki puściły bez przecinaka, młotka udarowego itp ...
Zakładam nowe klocki (szersze, bo nie zużyte :D) i co ?
Tłoczek wystaje i się na tarczę hamulcową nie ma miejsca :dizzy:.

Heeelp :bow:



Dzieju - 13-08-2010 07:54
Czy dolewałeś płynu miedzy wymianami klocków? Jeśli tak to musisz upuścić.
Czy przy poprzedniej wymianie tez nie chciał dać się wcisnąć?
Rozwiazaniem może być wyjęcie tłoczka , przy okazji oczyszczenie w razie potrzeby i wciśnięcie ponowne.
Parę dni temu zmieniałem tylne klocki i tłoczek wszedł niemal palcami.



Dr A.Twin - 13-08-2010 08:07
Była wymiana płynu i to po kupnie (04.2010).
Jak upuścić płyn ?



daniel_87 - 13-08-2010 08:20
w tym przypadku mozesz zrobic najprostszą operację, czyli strzykawka i zassac ze zbiorniczka pompy. Pozniej wcisnac tloczki i po sprawie



BLOB - 13-08-2010 08:22
3 Załącznik(ów) Zassij ze zbiorniczka.
Przy tym nie oblej moto bo go zachla ruda.
A tak naprawdę jak tłoczki nie latają w rękach to rozbieraj to w piździec.
Wybebusz sobie całe zaciski i wyczyść. Potem organoleptycznie oceń gumowe elementy i całość poskładaj na magicznej paście. Przemyśl wymianę przewodów na stalowe (jak niemasz) inwestycja jest ale opłacalna. Zalej płyn, odpowietrz, wyczyść tarcze.
W przypadku nowych klocków pierwsze 200 kilosów delikatnie docieraj a potem ciesz się z jazdy np w sobotę po bieszczadach jak masz ochotę to priv i jeździmy.

A tak to się czyści do białego :)



yasiu71 - 14-08-2010 10:44
Jeżeli masz zapieczone tłoczki to najlepiej rozebrać i wyczyścić. Ruszyć takie tłoczki możesz obracając tłoczka żabką (delikatnie) a następnie dwoma śrubokrętami na krzyż wciskasz.



Lepi - 14-08-2010 11:09
Najłatwiej to odkręcić odpowietrznik w trakcie rozpychania tłoczków. Jeśli wtedy nie wchodzą jak w masło to wszystko do rozbiórki.



Dr A.Twin - 20-08-2010 11:23
przewody hamulcowe w oplocie metalowym
  Poszło.
Nowe klocuszki jak z LEGO :D
Ciągnę temat dalej.
Czy da radę samemu wymienić przewody hamulcowe, na te w stalowym oplocie ?
Czy może, operacja ta wymaga wsparcia brygady mechaników z warsztatu motocyklowego ?



michoo - 20-08-2010 11:38
Da rade samemu.



Dr A.Twin - 20-08-2010 11:49
Od czego zacząć ?
(po zakupie zestawu)



LukaSS - 20-08-2010 11:49
Musisz zaopatrzyć się dodatkowo w miedziane/aluminiowe podkładki do tych przewodów.
Choć ja ostatnio dałem stare po ich uprzednim wyrównaniu na papierze ściernym, z racji braku nowych i czasu...

Zacznij od wyciągnięcia strzykawką płynu hamulcowego ze zbiorniczka i spuszczenia z układu jego pozostałosci. Kolejno odkręcasz stare przewody, czyścisz wszelkie śruby, gniazda itd. zakładasz stalowe i odpowietrzasz.



Dr A.Twin - 20-08-2010 11:54
Cytat:
i odpowietrzasz. a to jak ?
sorry, ale się nie znam



michoo - 20-08-2010 12:33
http://africatwin.com.pl/showthread.php?t=106



Dr A.Twin - 20-08-2010 12:43
Thanks

p.s.
może dam radę od tyłu :D



LukaSS - 20-08-2010 12:44
http://www.sv650.info/index.php?id=garaz/przewody

Często jest tak, że po nalaniu płynu i pompowaniu klamką płyn nie leci. W układzie jest powietrze. Więc odkręć odpowietrzniki - sporo, nalej płynu do zbiorniczka na maxa u siądz pzy motocyklu i zapal lub otwórz piwo. Po kilku lub kilkunastu minutach ujrzysz płyn wylewajacy się z odpowietrzników. Zakręć oba i przystąp do odpowietrzania, czyli pompujesz klamką 3 razy, trzymasz, popuszczasz odpowietrznik, płyn i powetrze zlatuje, zakręcasz i tak kilka razy.

Poradzisz sobie. Banał.

Ja od tytłu raz robiłem, jak dla mnie za dużo zabawy i brudzenia się.



BLOB - 20-08-2010 13:41
Ja zapinam strzykawkę (60ml) na odpowietrznik i zasysam poczym odkręcam odpowietrznik i patrzę jak pięknie najpierw powietrze a potem płyn leci do strzykawki. Pilnuję zbiorniczka aby pełny był i operację powtarzam z obu stron. Jak układ się uzupełni to wtedy pompuję i odpowietrzam.



Dr A.Twin - 20-08-2010 13:56
O, a tu jaki ładny schemacik.

http://www.przewodywoplocie.pl/index...dzialania.html

Wypróbować ?



Kotrrin - 03-09-2010 13:44
Co by nowego postu nie zakładać - dziś rano jakoś topornie się koła kręciły zimne, coś jakby przedni hamulec trzymał. Potem luźniej ...
Wydaje mi się ,że to nie pierwszy raz tylko dziś to była BARDZO wyraźne.
HELP



majki - 03-09-2010 14:19
Zdjąć zaciski, rozebrać, wyczyścić (!), sprawdzić stan uszczelek, złożyć na pastę do tłoczków hamulcowych i gitarrrra. ;)



Lepi - 03-09-2010 14:42
A piwo?



majki - 03-09-2010 14:59
A dziękuję, nie piję.:D



Kotrrin - 03-09-2010 21:32
Cytat:
Zdjąć zaciski, rozebrać, wyczyścić (!), sprawdzić stan uszczelek, złożyć na pastę do tłoczków hamulcowych i gitarrrra. ;) Czyli cz dłubać .... a jest takie lekarstwo w sprayu co by psik i była gitarrra i wtedy resztę czas utak jak Lepi pisze .... :beer2:



Misza - 03-09-2010 21:56
A nie zapomnieć wyczyścić też prowadnic, nasmarować i dać nowe gumy jak popekane.... No i piwko